Monday, 22 September 2014

Beige Leopard.

Kidnap Kid - Animaux 

 
'You sometimes think you want to disappear
but all you really want is to be found...'
 
 
ph. Radek R.
 
| Facebook | Lookbook | Instagram |

Monday, 15 September 2014

Subtle Elegance.

Shura - Touch
 

 
'To-mor­row, and to-mor­row, and to-morrow,
Creeps in this pet­ty pa­ce from day to day
To the last syl­lable of re­cor­ded ti­me...'
 

ph. Radek R.
 
| Facebook | Instagram | Lookbook |

Tuesday, 9 September 2014

Goodbye, Summer.

Cary Brothers - Blue Eyes
 

 
'All the lights on and you are alive
But you can't point the way to your heart
So sublime, when the stars are aligned'
 
 
ph. Marti Wolowik
>> Volovique <<
 

Monday, 1 September 2014

299 Days To Holidays!

Henry Krinkle - Stay
 

 
'Now
  Now...
You should say it right now'
 

Nadszedł ten moment - okres wakacji dobiegł końca. Zapewne większość z Was, delikatnie mówiąc, nie jest zadowolona z tego powodu. Myślimy sobie: "o niee, znowu ta męczarnia, nauka, sprawdziany, zero czasu wolnego". Niecierpliwie wyczekujemy wakacji. Szczerze mówiąc, ja zawsze byłam nietypowym dzieckiem, które lubiło chodzić do szkoły. Owszem, wakacje również uwielbiałam, aczkolwiek  nigdy nie odliczałam dni do ich rozpoczęcia. Pewnie według wielu z Was wakacje zleciały strasznie szybko. W moim przypadku lipiec trochę się dłużył, za to sierpień minął w okamgnieniu. Oczywiście z powodu mojego wyjazdu, podczas którego analogicznie pierwszy tydzień się ciągnął, a drugi zleciał niepostrzeżenie i nadszedł czas wracać do domu. W każdym razie, nieistotne czy by te wakacje zleciały z prędkością światła czy też żółwia, wspominam je bardzo pozytywnie. Mam nadzieję, że Wy również. A na koniec takie pocieszenie: już za 299 dni wakacje! :D
 
 
ph. Radek R.
 
| Facebook | Lookbook | Instagram |

Monday, 25 August 2014

Everything Is Over Now.

FAYE - Breathe Out 
 

 
'But there is someone in me screaming
Don't care what they're saying
Time has come to make a decision
Why are you always blocking my vision'
 

Cofnąć czas - marzenie wielu ludzi. Dlaczego? Zapewne zdarzyło Ci się, i to raczej nie jeden raz, żałować podjętych decyzji,  poznania pewnych ludzi, utraty kogoś, kto był dla Ciebie bardzo ważny. Żałujesz popełnionych błędów, zamęczasz się myślami "mogłem/mogłam postąpić inaczej, dokonać innego wyboru". Ja również żałuję, że pewne sytuacje w moim życiu miały miejsce, żałuję wielu wypowiedzianych lub też niekiedy niewypowiedzianych słów, niedokończonych rozmów, niewyjaśnionych nieporozumień, przykrych sytuacji, raniących zarówno mnie jak i bliskich mi ludzi. Ale czy chciałabym cofnąć czas? Ponownie przeżywać wszystko, co mnie zabolało, co sprawiło, że chciałam uciec, zniknąć, może nawet umrzeć? A może podjęłabym wtedy zupełnie inne decyzje, poszła w innym kierunku, przemilczała, przeprosiła, wybaczyła, nie odpuściła? Kiedyś wiele bym dała za możliwość powrotu do tamtych chwil, naprawienia tego co złe. Jednak w mojej głowie zaczęło pojawiać się pytanie: czy na pewno wybrałabym lepiej? Czy inna decyzja byłaby słuszna? W życiu podejmujemy różne decyzje, czasem postępujemy dobrze, czasem źle. Ale co gdybym kiedyś w przeszłości dokonała innego wyboru? Jak wyglądałoby moje obecne życie? Być może byłoby lepiej, jednak równie dobrze mogłoby być o wiele gorzej. Tego nie wiem. I już nigdy się nie dowiem... Na zakończenie pozwolę sobie zacytować słowa, które zainspirowały mnie do powyższej refleksji: "Nigdy nie żałuj podjętych decyzji. Spraw by były one słuszne..."

 
ph. Radek R.
 
| Facebook | Lookbook | Instagram |

Wednesday, 20 August 2014

Fairy In The Forest.

London Grammar - Interlude

'Grey stares beneath the moon
Tonight I’ll be dreaming of you
People and rhythm instead
And there you’ll be, there you’ll be inside my head'

Przypadkowy człowiek mógłby przypuszczać, że życie bloggerki to istna rutyna: wybór stylizacji, sesje, dodawanie postów. Niewiele brakowało, żebym sama uległa temu złudzeniu, jednak sesja, której efekty dzisiaj prezentuję, wyprowadziła mnie z błędu.
Wszystko zaczęło się całkiem niewinnie. Już miałam wychodzić z domu w umówione miejsce, gdy okazało się, że mój tata właśnie się tam wybiera. Wobec tego postanowiliśmy z kuzynem (czyt. jednym z fotografów mojego bloga) przenieść sesję gdzie indziej. Kiedy w końcu dotarłam we wstępnie ustalone miejsce, kolejne parę dobrych minut poświęciliśmy na wybranie, gdzie dokładnie zrobimy zdjęcia. Uff, decyzja zapadła. Kuzyn zrobił szybką próbę obiektywów i... w tym momencie zaczęło padać! Staliśmy pod drzewami, stanowiły więc one pewną ochronę. Sesja trwała może dopiero trzy minuty, gdy moją sukienkę przyozdobiły mokre od deszczu kropki. Szybko schowaliśmy się pod daszkiem pobliskiego budynku. Czas mijał, a chmury nie chciały odejść. Już zamierzaliśmy się zwijać, gdy na kolejne kilka minut przestało padać. W ekspresowym tempie wykorzystaliśmy okazję. Zadowoleni z siebie, w deszczu wracaliśmy do domu.
I kto mi powie, że bycie bloggerką nie niesie za sobą nieoczekiwanych przygód? :)

 

ph. Radek R.