Tuesday, 10 February 2015

Lost In A Misty Land.


 
Samotność... Brak ludzi wokół. Znasz to, prawda? Każdy z nas to zna... To uczucie, gdy czujesz się tak osamotniony, bezsilny, zagubiony, a inni tego nie dostrzegają, nie potrafią lub nie chcą pomóc. A może już ich nie ma. Ludzie przychodzą i odchodzą, dają Ci część siebie, lecz równocześnie odchodząc zabierają dwukrotnie więcej tego, co Ty im ofiarowałeś, nieodwracalnie zabierają ze sobą jakąś cząstkę Ciebie. Czy tęsknisz za tymi, którzy tak brutalnie, a może wprost przeciwnie - po cichu, stopniowo, wręcz niezauważalnie Cię opuścili? Czy jednak tęsknisz za tą częścią siebie, którą z ich powodu utraciłeś?
Ale czy samotność to zawsze wyrok, na który skazują nas dawniej bliscy nam ludzie? Czyż nie zdarza się, że jest to nasz indywidualny, niekoniecznie dobrze przemyślany wybór? Odchodzimy... Dlaczego? Bo jest źle? Bo jest trudno, ciężko? Odchodzimy, bo tak będzie łatwiej, bo w końcu się uwolnimy... Ale przychodzi taki dzień, w którym uświadamiasz sobie, że to nie to, że brakuje Ci dawnych chwil, po których pozostały już jedynie wspomnienia. Myślałeś, że gorzej być nie może. Teraz już wiesz... że owszem, może. I jest.
Zazwyczaj od podjętej decyzji nie ma już odwrotu. Musisz pogodzić się ze swoim losem, czekać na promienie szczęścia i radości, które być może kiedyś wyjrzą zza chmur smutku, samotności, tęsknoty. Zdarza się też, że otrzymujesz kolejną szansę. I cieszysz się, naprawdę się cieszysz, ale w końcu ponownie wracasz do punktu wyjścia... Co wtedy zrobić - znowu odejść?
Samotność - wyrok, zrządzenie losu, konieczność, decyzja? Jeśli wyrok - zaakceptuj. Jeśli decyzja - przemyśl ją dokładnie. I podążaj za głosem serca... Pomimo wszystko i wbrew wszystkim.
 
 
ph. Radek R.
 
| Facebook | Lookbook | Instagram |

Wednesday, 4 February 2015

Collusion Of Confusion.

Cat Power - Wonderwall
 


 "A set of cases - that's what destiny is...'
 
Zagubienie... Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się je czuć? Ogromny mętlik w głowie, wielkości od dna Rowu Mariańskiego do szczytu Mount Everestu, niepewność jaką decyzję podjąć. Sto, tysiąc, milion, miliard myśli przeszywających Twój umysł zaledwie w ciągu minuty... Dochodząca do tego presja - presja czasu, presja nacisku ze strony innych osób, presja samego siebie. Presja, która dodatkowo pogłębia Twe zagubienie. Zewsząd słyszysz dobiegające sprzeczne głosy, tworzysz wizję paru dróg, opcji, rozwiązań, które wzajemnie się wykluczają. Wciąż zmieniasz zdanie, nie masz pojęcia, co mogłoby dać Ci szczęście, obawiasz się, co w przyszłości przyniesie Ci los. Strach niczym burzowe chmury przesłania Ci oczy, odbiera zdolność racjonalnego, obiektywnego, klarownego spojrzenia. Wydaje Ci się, że decyzja zapadła, gdy nagle wystarczy jedynie niewielki impuls, by obrócić Twój punkt widzenia o 180 stopni. Nie potrafisz się wyciszyć, nie udaje Ci się zajrzeć w głąb siebie, a wiesz, że właśnie to jest tym, czego w tej chwili najbardziej potrzebujesz. Jak tu się więc odnaleźć? Jak dojść do zakamarków własnego wnętrza, do swoistego "ukrytego Ja",  tego prawdziwego, zakopanego, jeszcze nigdy przez nikogo nieodkrytego? Jak? Znasz to uczucie, prawda...?
 

ph. Radek R.
 
| Facebook | Lookbook | Instagram |