Friday, 26 June 2015

Vilo 1972.


Hi hip hurra! Nadeszły wakacje. Czy w końcu? Powiem tak: po raz drugi w życiu na nie czekałam. Za pierwszym razem, gdy kończyłam gimnazjum i tym, czego pragnęłam najbardziej na świecie było opuszczenie mojego ówczesnego otoczenia; i teraz, gdy po prostu miałam wszystkiego dosyć, przerastało mnie, co rzadko mi się zdarza. Zapytacie - przez naukę? Otóż nie, gdyż w tej kwestii nie miałabym zbytnio prawa czuć się zmęczona... Bo choć średnia 5.44 w drugiej klasie liceum może być dla wielu nieosiągalnym marzeniem, lecz dla mnie osobiście - ujdzie. A biorąc pod uwagę fakt, iż zdobyta bez żadnego wysiłku - w najmniejszym stopniu nie zadowala. Mogło by być O WIELE lepiej. Grr. 
No ale do rzeczy. Skąd pomysł na dzisiejszy post? Otóż od miesiąca planowany, w zamiarze miał wyglądać k o m p l e t n i e inaczej. Letnia stylizacja,  sesja na plaży, przy klimatycznym świetle zachodzącego słońca - ahh, wprost idealnie na rozpoczęcie wakacji. Jednakże pogoda oczywiście mi tę jakże przepiękną perspektywę doszczętnie zniweczyła (choć narzekać nie mogę - wow! w końcu nawet w bluzie i kurtce było mi ciepło! wreszcie tegoroczny przedziwny mikroklimat mojej Gdyni choć trochę mi sprzyja). Jak zwykle zbulwersowana, rozhisteryzowana, nie wierzyłam w powodzenie w wykreowaniu tegoż posta - a tu proszę, dzięki mojej niezawodnej przyjaciółce po raz kolejny aż się męczyłam z żalem odrzucając nadprogramowe zdjęcia, poanieważ każde z ponad stu jej autorstwa w pełni spełniało moje standardowo nadmiernie wygórowane oczekiwania. Dzisiejsza stylizacja z bluzą mojej szkoły z kolei miała pojawić się dopiero we wrześniu - tak symbolicznie, na cześć mojego ostatniego (miejmy nadzieję) roku w jej murach, jak i mej edukacji szkolnej w ogóle. Jak to mówią, "kobieta zmienną jest", i chyba faktycznie tak jest, tak więc pokazuję ją dzisiaj. Ku czci moich ostatnich wakacji w życiu. Ostatnich, gdyż za rok będzie się to już nazywać "czteromiesięczne bezrobocie" ;)
Miłych, udanych, słonecznych i przede wszystkim UPALNYCH wakacji Wam wszystkim życzę! Buziaki :)

PS. Nie, nie wydaje Wam się. Dokładnie tydzień temu ubyło 20 cm moich ciemnoblond-kudłów :P

 
ph. Anita Szczepankiewicz
 
| Facebook | Lookbook | Instagram |

9 comments:

  1. Świetny, wygodny, luźny look :) lubię to :D

    ReplyDelete
  2. uwielbiam tego typu bluzy :)

    ReplyDelete
  3. Według mnie średnia wcale nie jest ważna ;) A lubię takie bluzy! ;)

    Mój blog - Klik. Zapraszam! ;)

    ReplyDelete
  4. Great photos!

    Please click on the link on my post
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/06/pieces-with-romwe.html

    ReplyDelete
  5. Torba super :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    ReplyDelete
  6. Wow! Twoja szkoła ma własne bluzy? No nieźle! I do tego jakie ładne :)
    http://monikaspassions.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. świetne zdjęcia :)

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    ReplyDelete
  8. Ciekawa bluza. ;) Ja nie uważam, żeby średnia ocen była czymś istotnym, zwłaszcza w drugiej klasie. I tak nas nikt o to nie pyta.

    lady-aria.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Cudowne zdjecia. Bardzo podoba mi się taki styl ^^


    rilseee.blogspot.com

    ReplyDelete