Wednesday, 19 August 2015

Americanove Love.

 
Jeszcze miesiąc temu moje uprzedzenie względem Amerykanów było niewyobrażalne. Zaryzykowałabym tezę, iż nawet większe niż to, które przepełniało Polaków wobec Niemców czy też Rosjan po II wojnie światowej. Nie potrafię dokładnie wytłumaczyć skąd się to u mnie brało. Może ta sztuczna idealność? Przekonanie, by dążyć do perfekcji dosłownie w każdym calu? Obecnie w społeczeństwie utarł się stereotyp Amerykanina - otyłego, zajadającego się burgerami, frytkami, chipsami... Nie w mojej głowie. Mi osobiście na myśl nigdy nie nasunął się powyżej opisany obraz mieszkańca USA. Wręcz przeciwnie. Idealne modelki, idealne aktorki, idealne firmy produkujące idealne telefony, idealne telewizory, idealne pierwsze podróże w kosmos... Brzmi przesadnie? No właśnie. Oto chodziło. Tak postrzegałam Amerykanów. I choć po części to jest prawda - bo dążą do perfekcji, lecz nie wynika to z domniemanej przeze mnie chęci zdobycia wyższości nad innymi. Nie. Bo oni innymi się najzwyczajniej w świecie nie przejmują. Oni po prostu robią swoje. A jak nie wyjdzie? Próbują ponownie. Gdy znowu nie wypali? To biorą się za coś innego. Byle działać! Takie proste. A jakie trudne...
Wiedziałam, że wizyta w Stach mnie odmieni, nie przypuszczałam jednak, że aż w takim stopniu odwróci mój pogląd na ten naród. Co więcej, zadziwiła mnie ich otwartość. Niemalże równa Hiszpanom czy też Włochom! Być może czasem aż sztucznie wyolbrzymiona, ale jednak otwartość. Gdy po powrocie do Polski przeszłam się ulicami mojego miasta, przyzwyczajona do ciągłego uśmiechania się za oceanem, niespodziewanie przeżyłam szok. Znowu ten wszechobecny pesymizm, kłótnie małżeństw lub rodzice wrzeszczący na swe dzieci,  nieżyczliwe przyglądanie się innym kątem oka lub też bezceremonialne gapienie prosto w oczy osobie mijanej na ulicy... Odzwyczaiłam się od tego. Odzwyczaiłam, a kiedyś sama taka byłam, może dlatego właśnie przeżyłam ten spory szok. Ujrzałam niejako odbicie dawnej siebie w zwierciadle życia miasta, dawnej, ponurej, pesymistycznej siebie. Ale żeby nie było - nie marudzę. Po prostu życzyłabym każdemu, by doznał właśnie takiej przemiany jak ja. Bo ma ona wpływ na dosłownie każdy aspekt ludzkiego życia. Ale w Polsce tacy "przemieni" ludzie już się powoli zaczynają pojawiać. Jak dziewczyna, która przechodząc obok mnie, gdy akurat zmieniałam najzwyklejsze trampki na widoczne na zdjęciach szpilki, z życzliwym i szczerym uśmiechem powiedziała do mnie: "ja bym się w takich butach zabiła"... I choć ta stara, głęboko ukryta cząstka mnie miała ochotę odpowiedzieć "co? przecież te buty wcale nie są wysokie...", to jednak odnowiona Ania wzięła górę i odpowiedziała nieznajomej równie szczerym uśmiechem. I może była to jedynie krótka, rzucona na ulicy uwaga o butach, to w duchu przeżywałam (i przeżywam do tej pory) ogromny "zaciesz", że mamy takich pozytywnych ludzi również tutaj :)
 
 
ph. Anita Szczepankiewicz
 
| Facebook | Lookbook | Instagram |

11 comments:

  1. Mam nadzieję, że w Polsce będzie coraz więcej takich ludzi, ale staram się też patrzeć na siebie i cały czas nad sobą pracować, aby zawsze myśleć pozytywnie i nie przejmować się opinią innych ludzi. Na prawdę świetny post.
    Zapraszam: http://agatha-agata-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. świetne zdjęcia :)

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. bardzo mądra notka ;)

    sensiblees.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. You look great dear!

    Please click on the link on my post
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/08/less-is-more.html

    ReplyDelete
  5. Mnie zawsze w taki sposób odmienia pielgrzymka. Tam jest zupełnie inna atmosfera. Wszyscy są życzliwi, pomagają sobie nawzajem, odzywają się do siebie z szacunkiem i miłością, a każdy każdemu posyła uśmiech. Coś niebywałego! Dlatego dobrze rozumiem, co miałaś na myśli w poście :D

    ReplyDelete
  6. Ja nie wierzę w stereotypy... każdy naród ma swoje plusy i minusy, ale każdy jest wyjątkowy. Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    ReplyDelete
  7. Very nice post!
    Be ready for autumn! Autumn make-up: http://starlingdays.blogspot.com/2015/08/autumn-products-by-avon.html

    ReplyDelete