"Gone. Zniknęli" - 'Gone'
Witam ponownie!
Wracam z serią "Gone. Zniknęli"!!! Tylko proszę, niech nie zniechęci Was mój opis. Gdy ja usłyszałam od koleżanki, o czym to jest, spojrzałam na nią jak na głupią. Po kilku miesiącach z właśnej woli chwyciłam tę książkę. Gdy zaczynałam czytać każdą kolejną część jakoś tak po 22, to przed 4 nad ranem docierało do mnie, że wypadałoby pójść spać. Dosłownie pożerałam tę serię :)
W miasteczku Perdido Beach dochodzi do pewnej anomalii związanej z awarią elektrowni atomowej - znikają wszyscy dorośli oraz nastolatkowie powyżej 15. roku życia. Nie działa telewizja, telefony, komputery, Internet. Nie ma prądu, światła. A to dopiero początek...
Niektóre dzieci zyskują podejrzane moce. Większość nazywa ich mutantami. A ich liczba z dnia na dzień rośnie. Przejmują władzę (wbrew pozorom są oni "po jasnej stronie mocy"). Pozostali, lekko mówiąc, nie przepadają za nimi. Do tego dochodzi do waśni pomiędzy miasteczkiem a uczniami oddalonej o kilka kilometrów szkoły z internatem dla trudnej młodzieży, Coates Academy...
Na początku myślałam, że jest tylko jedna część. Gdy dowiedziałam się, że aż sześć, zaczęłam się zastanawiać, co autor jeszcze wymyśli. Ale całe szczęście ani jedna część nie jest naciągana. Pomimo moich szczerych łez po zakończeniu ostatniej części (na której premierę w Polsce czekałam jakieś 3 miesiące), uważam, że Michael Grant skończył serię w odpowiednim momencie. Nie będę Wam wszystkiego zdradzać, ale koniec (jak na tak zakręconą, powaloną, przedziwną książkę) jest po prostu banalny. Z drugiej strony, inne zakończenie tylko wywołałoby falę oburzenia lub niedosytu wśród fanów. To na 98% wywarłoby presję i powstałaby sódmia część...
Miłego czytania, naprawdę gorąco polecam!
_________________________________________________________
Welcome again!
I'm coming back with 'Gone'!!! Please, don't judge this series because of my despciption. When I heard about this book from my friend as I gazed at her like at stupid girl. After some month I have eventually read it. When starting readind it at 22 pm, about at 4 am I realised that it was time to go to bed...
In a small city, Perdido Beach, it comes to some anomaly - caused by a failure of nuclear power plant - everyone older than 15 disappears. There is no TV, telephones, computers, Internet, electricity or even light. And that's only beggining...
At first, I thought that there is only one part of the book. I had no idea what could be in the following episodes. But it was GREAT!!! I was crying and crying after reading the last chapter of 6th part. I was waiting 3 month for it! I think that the author ended it in the best mpossible moment. This book is so crazy, mad and so on, that th ending seems to be trivial. But on th other hand, if it was different, the funs would put a pressure on Michael Grant to right another section...
Enjoy reading, you won't regert it!



