Friday, 19 July 2013

Walking In My Lucky Boots...

"Kto wie co by się stało, gdybym chodził w moich szczęśliwych butach..."
'Who knows what could happen while walking in your lucky boots...'



Wiele kobiet na całym świecie posiada w swojej szafie ogromne ilości butów. Jednak pomimo ich dużej liczby, zawsze znajdzie się taka jedna para, której nigdy nie wyrzucą, chociaż nie wiem jak by była zniszczona.

Ze mną nie mogło być inaczej. Moje ukochane białe  (wtedy jeszcze białe) trampki nabyłam całkowicie przez przypadek. Trzy lata temu weszłam z moją ciocią do sklepu obuwniczego, bo chciała ona kupić sobie sandały. W pewnym momencie odwróciłam głowę... a one tam stały. Zakochałam się w nich od pierwszego wejrzenia. Popędziłam sprawdzić dostępne rozmiary i cenę. Kosztowały 19,90 zł!!! Bez chwili zastanowienia pospieszyłam do kasy.

Teraz, po tych 3 latach są bardzo zniszczone, nawet trochę dziurawe. W chwili obecnej są... szare. Mama ciągle narzeka, że powinnam je wyrzucić, ale ja nie jestem w stanie tego zrobić, dlatego po prostu ciągle trzymam je w szafie. Naprawdę wiele przeżyły: trzy ogromne ulewy, bieganie po piasku, przeprawę przez jakieś błoto, zwiedziły ze mną wiele ciekawych miejsc :)

A Wy macie swoje ulubione buty? Są to trampki czy moje szpilki, kozaki, sandały?
Czekam na Wasze komentarze :D


Many women all over the world have huge amounts of shoes in their wardrobes. In spite of the great numer of them, they usually have their favourite pair that they would never throw away, no matter how damaged they are.

The thing couldn't be different in my case. I have my favourite beautiful white (now the're grey) sneakers. I bought them by accident. Three years ago, I went to a shoes shop with my auntie to by some sandals for her. In one moment I turned my head and... there they were. I fell in love with them in a while. I rushed to check the possible sizes and the price. They cost only 19,90 zł (less than 5 euros)!!! I immediately approached the shop assistent.

Now, after 3 years, they are totally damaged, dirty and even have some holes. My mum is always complaining that I should throw them away but I'm not able to do it so I still keep them hidden in my wardrobe. They have survived much: 3 huge rainfalls, running on the sand, walking in the mud and visited many interesting places with me :)

How about you? Do you have your favourite shoes? Are they sneakers, sandals or winter boots?
I'm waiting for your comments C:


T-shirt - Stradivarius



34 comments:

  1. Ja też mam swoje ulubione buty, a dokładnie chodzi o conversy. Nie są już takie biale jak kiedyś. Ale to chyba najwygodniejsze buty świata. Zpraszam do mnie :)

    ReplyDelete
  2. Ja mam dwie pary ulubionych butów, jedne to brązowe trampki a drugie to moje glany, których większość szkoły się boi XD
    Także obserwuje i dziękuje :)

    ReplyDelete
  3. uwielbiam takie trampki :)
    Zapraszam

    myyhaappiness.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Też mam takie buty:P
    lapkawgore.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. ale takie same jak ja czy że takie, które równo mocno kochasz ?! :>

      Delete
  5. Fajny blog.. proszę o odwiedzny

    dariaanddomi.blogspot.com

    obserwujemy

    ReplyDelete
  6. Bardzo fajne buty ;)

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. Ja o dziwo nie mam takiej pary bo nie przywiązuje sie do butów bo mam je góra pół roku ;<
    Obserwuje i licze na rewanż
    modajestnaszapasja.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. To tak jak siostra mojej przyjaciólki :-)
      Ok, za moment zajrze :>

      Delete
  8. fajne buty :)
    zapraszam do mnie : stylerefoulee.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. moje ulubione buty to takie zwyczajne czarne trampki, które teraz są w fatalnym stanie... ale za to w nich spędziłam wszystkie moje przygody wakacyjne ^^

    obserwuję i zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zwyczajne, zniszczone trampki zazwyczaj właśnie najbardziej lubimy :)

      Delete
  10. u mnie też jest taka para butów,
    że chociaż byłaby nie weiem jak zniszczona, nie wyrzucę jej :)
    zapraszam do mnie, life--wonderful.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. No to widzę, że nie jestem jedyna ;>

      Delete
  11. Moje ukochane buty to czarne Conwerse. Moja Mama od samego poczatku byla przeciwna. Teraz sa one zniszczone, jedna podeszwa odpada ale ja i tak je ciagle nosze. Codzilam w nich po blocie i w wielkiej ulewie i nie zamierzam sie ich pozbywac!

    ReplyDelete
  12. obserwuję <3

    moje ulubione to fioletowe nike , ale uwielbiam również vansy :)
    swagfashiooon.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja właśnie zastanawiam się na zakupem czarnych albo purpurowych vansów :))

      Delete
  13. tak :D i to od tyłu, na początku nie wiedziałam co się dzieje ;)

    btw. masz w nagłówku 'move to spain' wiem, że to inspiracja.. a zwróciłam uwagę, że na zdjęciu jest Mediolan, a nie żadna Hiszpania :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Naprawdę? Haha myślalam, że to Sagrada Familia w Barcelonie :)

      Delete
  14. super stylizacja, a Ty jesteś śliczna :D
    zapraszam do mnie :))

    ReplyDelete
  15. Zdecydowanie balerinki to moje ulubione buty pasują do wszystkiego i są bardzo wygodne:)
    zapraszam do mnie
    http://sistyle16144.blogspot.com/

    ReplyDelete
  16. W tym momencie moimi ulubionymi butami są sandałki:) Trampki za 19.90 to naprawdę dobra okazja:)

    ReplyDelete